wtorek, 25 lutego 2014

SZTUCZNE RZĘSY ZA 4 ZŁ ;)

Pewnego razu przyszła do mnie klientka-koleżanka na makijaż. Przyniosła ze sobą sztuczne rzęsy. Oniemiałam, gdy zapytałam gdzie kupiła i za ile: "centrum chińskie, za 4zł". ILE??? Takie rzęsy za taką cenę? Oczywiście musiałam je kupić. Dlaczego? Same zobaczcie...

Po pierwsze, rzęsy są na przezroczystym pasku. Po drugie, są bardzo lekkie i elastyczne. Po trzecie, może nie są to rzęsy Ardell, ale również wyglądają całkiem naturalnie i nieźle się prezentują. Za taką cenę myślę, że warto chociażby spróbować się nimi "pobawić".

Rzęsy przed przyklejeniem trzeba przyciąć, jak każde. Zdecydowanie różnią się od poprzednich rzęs Magic Girl - są bardzo lekkie i nie czuć ich podczas używania. Przezroczysty pasek dodatkowo przyczynia się do estetycznego wyglądu i łatwej aplikacji.
Jeżeli będziemy delikatnie obchodzić się z nimi podczas czyszczenia, wystarczą nam na kilka użyć.

Poniżej przedstawię kilka zdjęć rzęs z bliska oraz zdjęcia makijażu z ich użyciem.








Co o nich sądzicie?

15 komentarzy:

  1. Kupiłam je w sklepie chińskim , niestety nie sprawdziły się , były strasznie sztywne ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie same? Moje są mięciutkie.

      Usuń
  2. wyglądają na bardzo sztywne.. sumie, wydaje się to być plusem ale na dłuższą metę by się to raczej (według mnie) nie sprawdziło, ponieważ nie miało by się zbyt dużego pola manewru nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak wyglądają, ale nie są sztywne :)

      Usuń
  3. Lubię te rzęski od chińczyka, do takich jednorazowych makijaży- właśnie typowo na bloga :) do dłuższego chodzenia wolę inne... :) takich rzęs jak twoje jeszcze nie miałam okazji testować. Ale jak je zobaczę gdzieś napewno kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie do makijaży typowo na bloga świetnie się nadają :)

      Usuń
  4. Fajnie się prezentują, świetny model że zagęszczają i wydłużają się przy końcu, ja często kupuję te chińskie, jakbym miała kupować same drogie to zbankrutowała bym na samych rzęsach, które używam prawie codziennie, muszę je wypatrzyć w moim chińskim:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, nie słyszałam o niech. Cena bardzo kusi tym bardziej, że wyglądają bardzo naturalnie. Trzeba wypróbować :-) A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena bardzo niska, do tego można je użyć kilka razy :)

      Usuń
  6. Rzęsy już są, to teraz do dzieła :) Zorganizowałam konkurs z okazji 1 urodzin mojego bloga , zapraszam :) - http://bluebrush87.blogspot.com/2014/03/1-urodziny-bloga-czyli-konkursy-i.html

    OdpowiedzUsuń
  7. daja bardzo delikatny efekt ;) ja jeszcze nie mialam sztucznych rzes, ale caly czas mysle jeszcze nad tym zeby sie odwazyc na nie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie na pierwszy raz polecam te tańsze, by się nauczyć aplikacji. Potem zdecydowanie Ardell :)

      Usuń

Proszę nie umieszczać linków do blogów czy pytań "obserwujemy?".
Do odwiedzin bardziej zachęci mnie Twój zwykły komentarz :)