Ciepłe słońce zachęca do dodania odrobiny koloru do makijażu. Tym razem
przedstawiam wersję bardzo kolorową, idealną na szalone imprezy. Makijaż
ten, wbrew pozorom, jest bardzo łatwy do zrobienia!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Secret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Secret. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 kwietnia 2014
środa, 15 stycznia 2014
MATOWE WYKOŃCZENIE PAZNOKCI - LOVELY VS. MY SECRET
Cześć Kochani!
Dziś, dla odmiany porównanie dwóch lakierów, które dadzą nam matowe wykończenie naszych pazurków. Ja już mam faworyta, jesteście ciekawi? :)
niedziela, 15 września 2013
Zakupy... Wpuścić mnie w kosmetyki ehhh... ;) Większa dawka zdjęć :]
Dzień dobry wieczór! :]
W dzisiejszym poście będzie o zakupach zrobionych w sobotę.
Wszystkiego nie będę pokazywać, tylko to co najważniejsze ;)
Powinnam mieć jakąś blokadę w sklepie... Ale do rzeczy!
Kilka kosmetyków mi się skończyło, więc trzeba było uzupełnić braki.
Potrzebowałam pudru i bronzera.
Padło na ulubiony Synergen. Jest genialny, ale o tym za chwile. Dłuuugo zastanawiałam się nad wyborem bronzera. Szukałam i szukałam, oglądałam, porównywałam, podglądałam...aż padło na KOBO. I to tylko dlatego, że szukałam bronzera naprawdę ciemnego. Potrzebowałam bronzera, który nie ma drobinek, niestety KOBO je posiada.
Mam go dopiero od soboty, więc z recenzją nie będę się rozpędzać :) Po prostu zobaczymy jak się będzie spisywał w makijażu.
Bardzo na plus jest opakowanie: dość małe, ma solidne zamknięcie i lusterko :)
A tak się prezentuje na dłoni. Efekt możemy uzyskać średni lub bardzo widoczny, zależy od ilości. Łatwo też niestety z nim przesadzić.
Cena to około 20 zł.
_______________________________________________________________________
Nad pudrem długo się nie zastanawiałam, ten dla mnie jest niezawodny i dość tani (ok 7zł)
Do tego jest (prawdopodobnie) antybakteryjny :)
Lubię go za to, że nie tworzy sztucznego efektu i dobrze wtapia się w skórę.
Oczywiście poprawki w ciągu dnia trzeba robić, nie wymagajmy cudów od pudru za tę cenę ;)
_____________________________________________________________________________
Ostatnio w blogsferze często napotykam pozytywne posty o matowych cieniach z My Secret. Jak miałam ich nie kupić? No jaaaaak?! :(
Potrzebowałam matowej bieli i pomarańczu (wiem, że wygląda jak brąz :))
Jeżeli chodzi o pigmentację, to jest po prostu boska! Jak widać ^_^
W tym tygodniu pojawi się makijaż z użyciem właśnie tych cieni.
Pięknie się rozcierają, nie osypują, jestem bardzo zadowolona z zakupu. Cena to około 8zł w Naturze.
_______________________________________________________________
Kolejnym "zakupem" był tusz do rzęs z Essence.
Kupiłam go bo kosztował 11zł, taki kaprys haahahaha :)
W sumie to taki bardziej zwykły tusz. Że tak powiem - nie urzekł mnie :) Może później zgęstnieje i bedę chętniej z niego korzystać.
Chociaż muszę przyznać, że szczoteczka dobrze rozdziela rzęsy.
Użyję go do następnego makijażu - rzecz jasna :)
_______________________________________________________________________________
Dwa ostatnie produkty są do włosów:
Odżywka Wella do włosów farbowanych
W skrócie:
- uwielbiam jej zapach, bardzo długo utrzymuje się na włosach,
- łatwo się rozprowadza i szybko da się zmyć,
- włosy są miękkie, dobrze nawilżone,
- nie ma śladu po rozdwojonych końcówkach,
- wcześniej przed suszeniem używałam olejku arganowego lub odżywki w sprayu - teraz nie ma takiej potrzeby,
- włosy bardzo łatwo się rozczesują i są błyszczące,
- jest lepsza niż Biovax z olejkiem arganowym, kokosowym itp.
Kupiłam też srebrną płukankę do włosów:
Nie potrzeba dużej ilości, by zabarwić włosy. Odcień jest chłodny, jestem całkiem zadowolona :)
Kosztowała niecałe 7zł.
Efekt po odżywce Welli i tej płukance:
Włosy nie są siwe, popielate, ale fajnie rozjaśnione.
I to by było na tyle kochane dziewczęta, mam nadzieję, że nie zanudziłam ;)
Dobrej nocy :*
Dobrej nocy :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















