środa, 14 sierpnia 2013

Makijaż na letnie wyjście!

Lato trwa, więc możemy jeszcze trochę poszaleć z kolorem. Korzystajmy z tej pory roku, bo powoli dobiega końca ;) Makijaż należy do troszkę mocniejszych :)


 1. Po nałożeniu bazy, na całą ruchomą powiekę nakładam biały, perłowy cień.
 
 2. Na biały cień nakładam srebrny, błyszczący.
Od załamania aż po łuk brwiowy rozcieram lekko połyskujący beżowy cień. 


 3. Błyszczącym cieniem wpadającym w brąz, z paletki Sleek Storm, zaznaczam załamanie powieki.

 4. Załamanie dokładnie rozcieram śliwkowym, matowym cieniem. 


  5. Ponownie nakładam srebrny cień, by kolor był bardziej intensywny. 


  6. Zewnętrzną część powieki zaznaczam ciemnym, siwym cieniem. 
 
 7. Załamanie powieki ponownie podkreślam fioletowym cieniem. 


8. Linię wodną pokrywam białą kredką. 

 9. Dolną powiekę zaznaczam czarnym, matowym cieniem. 
 
10. Białym matowym cieniem rozcieram czerń na dolnej powiece,
nakładam również biel pod łuk brwiowy i w wewnętrzny kącik oka.  


11. Czarnym eyelinerem rysuję kreskę. 

 12. Przyklejam połówki sztucznych rzęs, tuszuję i gotowe.




 



 

 
Twarz:
Podkład Revlon, korektor Bell, puder Synergen, bronzer CCUK,
paletka do brwi Essence, róż Up Girls, rozświetlacz Guerlain.

Oczy:
Baza Alkemika, cienie Sleek/H&M, eyeliner Essence,
kredka Catrice, tusz My Secret, rzęsy Ardell.

Usta:
Pomadka Miyo, błyszczyk Bell.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Kostka do pedicure.


Hello! :)
Dziś znów piękny, słoneczny dzień. Jak miło :)))
Wcześniej wspomniałam, że mam zamiar zacząć przygodę z kosmetykami naturalnymi, a więc stało się...
Odwiedziłam Mydlarnię u Franciszka. Ogólnie byłam się zorientować co i jak. Listę kosmetyków mam już zrobioną (dłuuuugą listę), ale ze względu na to, że są trochę droższe, każdy produkt musi poczekać na swoją kolej ;)

Ze względu na małe (mam nadzieję) problemy ze stopą (a dokładnie jednym palcem) wybór padł na kostkę do stóp.


Jaką zawartość ma kostka?

Poszczególne składniki mają za zadanie odprężyć, zrelaksować, usunąć obrzęki, zmiękczyć zrogowaciały naskórek oraz skórki, rozjaśnić skórę stóp i paznokci, nawilżyć i wygładzić. Kostka ma działanie antypotowe, a także chłodzące.

Od razu po powrocie do domu musiałam sprawdzić obietnice producenta ;)
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po wrzuceniu kostki to delikatnie "tłusta" woda. Do tego musowała jak szalona :D W pomieszczeniu uniósł się bardzo intensywny zapach mięty, aż miałam problemy z oddychaniem...Kąpiel trwała nieco ponad 10 minut.

Widzicie misia w wodzie? :D

Moje wrażenia?

Po osuszeniu stopy były wyraźnie nawilżone. Naskórek i skórki były faktycznie dobrze zmiękczone, bez większego wysiłku można było je usunąć. Co z rozjaśnieniem stóp i paznokci? Stopy wcale, pazurki troszkę jaśniejsze. Przez dość długi czas odczuwalne było wrażenie chłodu. Jedynym "minusem" dla mnie był zbyt intensywny zapach, ale mogłam tez podzielić kostkę na połowę, myślę, że by to wystarczyło, z resztą tak mi radziła sprzedawczyni...ale na stronie mydlarni przeczytałam żeby wrzucić całą kostkę ;)

Koszt? Całe 4zł - majątek prawda? :D
Czy kupię ponownie? Raczej tak :)

Stópki zrobione, więc... :)



czwartek, 8 sierpnia 2013

Makijaż inspirowany...ważką!

Ostatnio przeglądając Internet natknęłam się na zdjęcie ważki. Zachwycił mnie kolor jej skrzydełek i postanowiłam go odtworzyć na powiekach :)


Zdjęcie, które było moją inspiracją:


1. Po nałożeniu bazy, w wewnętrzny kącik oka nakładam żółty cień. 

2. Na żółty cień nakładam jasno-zielony kolor,
pozostawiając odrobinę żółtego cienia w kąciku oka.

3. Na resztę powieki, aż nad załamanie, nakładam granatowy cień. 

 4. W wewnętrznym kąciku oka przedłużam granat jasno-niebieskim cieniem,
dodatkowo rozcieram nim granice granatowego cienia. 

5. Aby przejście kolorów było płynne, na środek powieki nakładam
odrobinę jasno-zielonego cienia. 

 6. Powierzchnię powieki, którą zajmuje granatowy cień, stempluję metalicznym niebieskim cieniem,
opalizującym na zielono, nie nakładam go w dużej ilości. 

 7. Pod łuk brwiowy nakładam cielisty, matowy cień. 

 8. Linię wodną maluję białą kredką. 

 9. Łączę niebieski i żółty cień i nakładam na wewnętrzną część dolnej powieki. 

 10. Resztę powieki maluję granatowym cieniem. 

 11. Eyelinerem rysuję kreskę i rozcieram ją czarnym, matowym cieniem. 




 12. Tuszuję rzęsy i gotowe. 






















 



Użyłam kosmetyków:
Podkład Revlon ColorStay, korektor Bell, puder Rimmel Stay Matte, róż Up Girls,
paletka do brwi Essence, baza Alkemika, cienie Sleek/Jullurose/Rimmel, biała kredka Catrice,
eyeliner Oriflame, tusz My Secret, pomadka Miyo.
Pędzle: Mery Macom, Hakuro, Inglot. 
;)


piątek, 2 sierpnia 2013

Słodki makijaż na lato.

Cześć wszystkim!
Obiecałam Wam makijaż z połówkami rzęs, więc jest :) Na pewno nie są tak widoczne jak całe rzęsy, ale jednak jakiś efekt jest. Niestety bardzo się spieszyłam wykonując ten makijaż, nie jest dopracowany. Po prostu otworzyłam palety i wybierałam kolory na ślepo. Postaram się poprawić :>
________________________________________________________________________________

Makijaż za chwilkę... 
Chciałam jeszcze o czymś napisać. Wiem, że jeszcze jest lato, ale ja wieczorami już czuję jesień, serio :) 
Coś już mnie dopada, mam ochotę na zmiany. W ogóle chyba się starzeję, bo kiedyś nie przepadałam za jesienią, a teraz nie mogę się doczekać wieczorów przy świecach, olejkach, kiedy za oknem pada deszcz i jest pochmurno (planuję zakup Yankee Candle :)). Mam wrażenie, że coś ze mną nie tak :p Co nie znaczy, że nie będę korzystać z lata do końca :) 
Chciałabym tez zmienić coś w moim blogu, pokazać coś więcej niż tylko makijaż czy recenzje kosmetyków w większości przez Was posiadanych. Może więcej postów o mnie? Nie wiem jeszcze sama.
Dodatkowo dowiedziałam się, że będę miała możliwość zakupów kosmetyków typowo naturalnych i mam zamiar się na nie przestawić, a na pewno spróbować kilku nowości. 
Mam na myśli firmę L'Orient - słyszałyście coś na ten temat? Chciałybyście żebym Wam przybliżyła kosmetyki tej firmy? Słyszałam o niej same pozytywy. Niestety ceny dość wysokie, ale coś za coś... Do tego sklep to magiczne miejsce :)
______________________________________________________________________

Przechodząc do sedna posta :)
Propozycja makijażu... na słodko. Dlaczego słodko? Ze względu na cukierkowy kolor różu. 
Sam róż niekoniecznie fajnie wygląda na powiekach, ale z połączenia go z innymi kolorami może powstać coś ciekawego.




_______________________________________________________________
1. Po nałożeniu bazy na całą ruchomą powiekę nakładam różowy cień. 

 2. Wewnętrzny kącik akcentuję pomarańczowym cieniem (Qianyu) i dobrze rozcieram. 

 3.  Od załamania aż po brew rozcieram cielisty cień (AVON).

4. Załamanie przyciemniam śliwkowym cieniem (Sleek). 

 5.  Bardzo jasnym, różowym cieniem rozcieram granice. 

 6. Zewnętrzny kącik oka poprawiam różowym cieniem. 

 7.  Linie wodną maluję czarną kredką (FM), dolną powiekę zaznaczam niebieskim cieniem (Sleek).

 8. Cielisty cień rozprowadzam od granicy cienia aż po brew.

 9.  Rysuję kreskę (Essence). 

 10. Przyklejam połówki sztucznych rzęs, tuszuję i gotowe. 







Pozdrawiam :*