czwartek, 4 lipca 2013

Makijaż z czerwonym akcentem.

 


1. Po nałożeniu bazy, wewnętrzną część powieki zaznaczam jasno-beżowym cieniem
z paletki Sleek Storm. 

 2. W zewnętrzną część powieki wklepuję płaskim pędzelkiem czerwony cień. 




 3. Czystym, puchatym pędzelkiem rozcieram cienie, łącząc je.
Od załamania, aż po brew, nakładam cień w cielistym kolorze (AVON). 

 4. Nad załamaniem rozcieram brązowy, matowy cień z paletki Sleek Storm. 



 5. Cielistym, matowym cieniem z paletki Sleek Ultra Matte V2
rozcieram granicę brązowego cienia. 



 6. Biały matowy cień nakładam pod łuk brwiowy. 



 7. Ponownie jasny cień z paletki Storm nanoszę na wewnętrzną część dolnej powieki. 



 8. Brązowy matowy cień nakładam na część zewnętrzną. 



 9. Czarną kredką FM rysuję kreskę na linii wodnej. 



 10. Żelowym eyelinerem rysuję kreskę na powiece górnej. 

11. Białym perłowym cieniem rozświetlam wewnętrzny kącik oka, tuszuję rzęsy i gotowe.

 
















 












































Propozycja dla poszczególnych kolorów oczu.

Pozostałe użyte kosmetyki.

wtorek, 2 lipca 2013

Co znajduje się w mojej torebce?

No czeeeeeść :> :p
Zacznę od tego, że mam problemy, żeby się zalogować na mojego bloga, a stało się tak po zmianie szablonu, nie wiem dlaczego? Po wszelkich kombinacjach jestem :)
Dziś przedstawię Wam co znajduje się w mojej torebce, ponieważ jakiś czas temu zostałam otagowana przez Julkę :)

Na początek zdjęcie ulubionej torby. Dlaczego ulubionej? Bo jest duża, wygodna w noszeniu i dużo się w niej mieści ;) Często znajdują się w niej moje buty na zmianę i jest jeszcze luz :p

Co znajduje się w środku? Przyznam się, że trochę ogarnęłam ten chaos :D Bo znalazłam jeszcze stare bilety i opakowanie po gumach do żucia itp. :) Ale przeważnie mam w niej to wszystko:
 Już tłumaczę :)
Zapomniałam Żabce zdjąć szalik na lato... Żaba to "rodzinna ksywa" z poprzedniego miejsca zamieszkania, dlatego ona pilnuje kluczy.
lub drugi prezent świąteczny :)
zależy od nastroju :)

To by było na tyle. Ja nie będę nikogo wyznaczać, kto ma ochotę, może się podzielić informacjami :)


piątek, 28 czerwca 2013

Intensywnie kolorowy makijaż na lato.

Tym razem wykonałam dla Was intensywnie kolorowy makijaż na lato. Korzystajmy z tej pięknej, letniej i słonecznej pory roku i pozwólmy sobie na tęczę barw także w makijażu! :)

1. Po nałożeniu bazy, na całą ruchomą powiekę nakładam jasny, niebieski cień.
Granicę cienia w załamaniu rozcieram za pomocą matowego, cielistego cienia.
Nakładam go aż po łuk brwiowy. 

 2. Zewnętrzny kącik oka zaznaczam fioletowym cieniem,
granice rozcieram cieniem koralowym. 

 3. Ponownie zaznaczam załamanie fioletem, by je przyciemnić.
Pod łuk brwiowy nakładam cielisty cień. 

 4. Na linii wodnej rysuję czarną kreskę, dolną powiekę maluję zielonym cieniem. 

 5. Wewnętrzny kącik oka zaznaczam białym, perłowym cieniem.
Na górnej powiece rysuję kreskę. 

 6. Zakończenie kreski zaznaczam zielonym cieniem, przedłużając kolor na dolnej powiece. 

 Tuszuję rzęsy i gotowe! 


Kosmetyki, których użyłam:
Twarz: korektor Bell, podkład Paese, puder Synergen, paletka do brwi Essence, bronzer CCUK;
Oczy: baza Paese, cienie Sleek/AVON, eyeliner Essence, kredka FM, tusz My Secret;
Usta: pomadka KOBO, błyszczyk H&M.
Pędzle: Mery Macom, Inglot, Hakuro.

czwartek, 27 czerwca 2013

Hakuro H50S - pędzel do podkładu.

Cześć dziewczęta! :)
Obserwatorów przybywa, więc muszę się wziąć do pracy ;) Mam motywacje, by pisać kolejne posty :)
 Kilka dni temu dostałam w swoje łapki pędzel do podkładu Hakuro H50S. Przetestowałam go na sobie i innych osobach, więc już coś mogę o nim napisać.

Jestem z niego baaaardzo zadowolona! Teraz nie wyobrażam sobie nakładać podkładu gąbeczką czy palcami. Daje zupełnie inny efekt makijażu, bez smug, bez efektu maski, podkład pięknie wtapia się w skórę. Rozprowadzenie podkładu jest szybsze, dokładniejsze i bardziej higieniczne. Dodatkowo nie ma problemu przy rozprowadzaniu przy granicy z włosami. Używanie tego pędzla to czysta przyjemność - jest mega mięciutki :p Podoba mi się w nim to, że stosując efekt stemplowania podkład nie odcina się od reszty a krycie jest świetne. No właśnie...krycie. Byłam trochę zaskoczona ;) Myślałam, że pędzel będzie rozcierał podkład a krycie będzie znikome. Na szczęście się rozczarowałam - krycie jest bardzo dobre. Oczywiście to zależy jakiego podkładu użyjemy, ale efekt jest lepszy niż przy nakładaniu palcami.

Malując inne osoby praca idzie szybciej i dokładniej, czujemy taką precyzję ;)

Pędzel jest dość duży, ale na tyle zgrabny by dokładnie dotrzeć w trudno dostępne miejsca.

Dla porównania lepsza i gorsza strona ;)
Jest różnica? ;)
Także jeżeli chodzi o sprawowanie się pędzla to jest idealny, bynajmniej dla mnie ;) ALE co z wsiąkaniem podkładu i myciem? Tu jest trochę gorzej... Wydaje mi się, że zużywam odrobinę więcej podkładu niż zawsze. Na pędzlu zostaje go bardzo mało a większa ilość zostaje na twarzy, przez co krycie jest lepsze.

Mycie:
Pędzel (jak resztę) myję w mydle antybakteryjnym. Woda przy płukaniu jest czyściejsza niż po myciu gąbek, serio :p Natomiast prawdą jest, że długo schnie :( Jest bardzo zbity, przez co też nie mogę go doprać... Mydło się wypłukuje, ale ciężko dotrzeć do środka pędzla, gdzie się nie dopiera.
EDIT: dziś udało mi się całkowicie doprać pędzel ;)
Mimo małych wad i tak jestem z niego bardzo zadowolona. Polecam, bo bardzo ułatwia nakładanie podkładu i jakość makijażu jest lepsza.