czwartek, 31 października 2013

Kobieta kameleon - tydzień V - Dramatic

Domi napisała:
"Makijaż mocny, wyrazisty. Kobieta również bywa odważna i zadziorna. Chłopczyca? Rock star? Vamp? Pokaż swoją kobiecą siłę!"
No więc pokazuję swoją wersję dramatyczną, wyrazistą ale elegancką.
Wydaje mi się, że na słabą i cichą na tych zdjęciach nie wyglądam ;)

HALLOWEEN! Mroczna Wampirzyca :)

Szykuje Ci się impreza na Halloween w gronie znajomych? Nie masz pomysłu na makijaż? Mam nadzieję, że spodoba Ci się moja propozycja. Zapraszam do zabawy! :) 


czwartek, 24 października 2013

Projekt Kobieta Kameleon: Romantic.

Hello!
Dziś propozycja makijażu na randkę. Starałam się, aby nie był zbyt nachalny, ale widoczny i podkreślający spojrzenie. 

Muszę przyznać, że ten projekt jest jednym z lepszych w jakim brałam udział. Na prawdę można się sprawdzić, tym bardziej, że wolę takie makijaże od graficznych/artystycznych i możemy też zobaczyć jak wyglądamy w "innym wcieleniu" ;)

Makijaż krok po kroku znajdziecie TUTAJ.

wtorek, 22 października 2013

Nowe woski Yankee Candle.

Przepadłam!
Kupiłam pierwsze dwa woski no i się zaczęło... Chcę więcej! :)

Kolejne woski dotarły do mnie aż z Gdyni, a to za sprawą ukochanego "szwagra", za co mu bardzo dziękuję ;)
Kupił je w sklepie stacjonarnym Yankee Candle w Gdyni (ul. Bytomska 20, Plac Górnośląski).



 Otrzymałam 7 cudownie pachnących wsoków

Na pierwszy ogień poszedł November Rain - jest piękny.
Szczegółowy opis wkrótce. Jesteście ciekawe?
Postaram się Wam przybliżyć każdy wosk, ale wszystko w swoim czasie :)

Wcześniej opisywałam Honey Blossom.

Miłego i słonecznego dnia! :*

sobota, 19 października 2013

Kobieta kameleon - tydzień III

Ehh...żaliłam się już dziewczynom, że makijaże "artystyczne" to nie moja mocna strona... 
Na potrzeby konkursu u Domi zmalowałam to coś na dole :D

Tematem III tygodnia jest makijaż Wild.
Czyli jak napisała Domi:
"Makijaż drapieżny lub egzotyczny. Dzikie koty, Pocahontas, dżungla, kolorowe owady, tropikalne kwiaty... Puszczamy wodzę fantazji. Pokażcie pazurki! Chcę zobaczyć Waszą dziką naturę. Rawr! ;)"
 
Dłuugo dłuugo szukałam inspiracji aż w końcu wpadłam na coś, co dla mnie było strzałem w 1O!
Konkurs - "kobieta kameleon" więc dlaczego ma to nie być właśnie ...kameleon? :D
Znalazłam piękne zdjęcie, tylko poleciałam z wykonaniem :( Pomysł był inny, ale nie stać mnie na więcej, więc wyszło co wyszło, może komuś humor poprawi :p

Inspiracja:

Wykonanie :D


A teraz przyznaję się bez bicia, że w necie trafiłam na jeszcze jedną inspirację, która bardzo pasuje do tego projektu. Została zaczerpnięta z bloga http://smakemigracji.blogspot.com 
a u mnie wyszło tak:




















No...to pośmialiśmy się :)

czwartek, 17 października 2013

Granat i złoto.

Połączenie granatu ze złotem może okazać się fajnym rozwiązaniem na wieczorne wyjście. Takie kolory szczególnie będą pasować kobietom o brązowych oczach. 

Jeżeli chcecie zobaczyć jak go wykonałam to zapraszam TU - opis krok po kroku.

Efekt końcowy prezentuje się tak:






 
Kosmetyki użyte do makijażu:

Twarz:
- podkład Guerlain,
- puder Rimmel,
- paletka do brwi Essence,
- bronzer KOBO,
- róż Up Girl.

Oczy:
- baza Alkemika,
- cienie Sleek/AVON/My Secret,
- eyeliner Wibo,
- kredka FM,
- tusz My Secret.

Usta:
- pomadki MIYO/Vipera,
- błyszczyk Bell.

sobota, 12 października 2013

Skromnie - biznesowo :) Tydzień II

Biznesowo - czyli kolejny makijaż na projekt "Kobieta kameleon" u Domi.
Wyobraziłam sobie mój makijaż na pierwszą rozmowę kwalifikacyjną i powstał oto taki, skromny makijaż.
Typowe brązy, bez kreski - uznałam, że zbyt bym się stresowała i by mi nie wyszła :D
No ale tak na serio przechodzę do konkretów, czyli zdjęć:





Użyłam:
- podkład Paese
- puder Synergen
- bronzer KOBO
- paletka do brwi Essence
- baza Alkemika
- cienie AVON/Sleek
- kredka Mac
- tusz My Secret
- pomadka bez nazwy
- błyszczyk Bell

Link do projektu:

czwartek, 10 października 2013

Fiolet z żółtym akcentem.

Kolejna propozycja makijażu z użyciem fioletowego cienia.
Tym razem postanowiłam go połączyć z żółtym akcentem w wewnętrznym kąciku oka.


Wykonanie:

1. Po nałożeniu bazy, na ruchomą powiekę nakładam jasno-różowy cień.
2. Następnie nakładam na niego matowy, beżowy cień.
3. Od załamania aż po brew nakładam cielisty cień.
4. W zewnętrznym kąciku oka i w załamaniu nakładam fioletowy cień.
5. Ponownie na część ruchomą powieki nakładam beżowy cień.
6. Granice fioletowego cienia rozcieram za pomocą białego cienia.
7. Pod łukiem brwiowym rozcieram matową biel.
8. Linię wodną zaznaczam niebieską kredką.
9. 3/4 zewnętrznej części dolnej powieki zaznaczam fioletowym cieniem.
10. Wewnętrzny kącik oka zaznaczam żółtym cieniem.
11. Czarnym eyelinerem rysuję kreskę.
12. Tuszuję rzęsy i gotowe.


























Kosmetyki użyte do makijażu:
Twarz:
-podkład Guerlain
-puder Synergen,
- rozświetlacz Guerlain,
- bronzer KOBO,
-róż Sleek,
- paletka do brwi Essence.

Oczy:
-baza Alkemika,
- cienie Sleek/AVON/Butterfly,
-eyeliner Essence,
- kerdka Oriflame,
-tusz My Secret.

Usta:
-pomadka KOBO,
-błyszczyk Bell.

piątek, 4 października 2013

Makijaż klasyczny.

Hej dziewczyny! :*
Dziś prezentacja makijażu klasycznego, który powstał na konkurs u Domi :)
Więcej informacji o konkursie TUTAJ.

Jeżeli chcecie zobaczyć, jak wykonałam go krok po kroku to odsyłam Was na stronę Uroda.com - makijaż klasyczny.
_______________________________________________________________________________

Czym charakteryzuje się makijaż klasyczny? Oczywiście wyraźną, czarną kreską na oku i czerwonymi ustami. Zawsze w makijażu stawiałam na podkreślenie oczu, tym razem wybór padł na usta. Zachęcam do wypróbowania - zwróci uwagę niejednego mężczyzny :)



I samo oczko:

Kosmetyki użyte do makijażu:

Twarz:
Podkład Paese, korektor Bell, puder Synergen, paletka do brwi Essence, bronzer KOBO, róż Sleek.

Oczy:
Baza Alkemika, cienie Sleek/Avon, kredka Catrice, eyeliner Wibo, tusz My Secret.

Usta:
Kredka do ust Essence, pomadka Miss Sporty. 

Ps. Częściej będę się tak malować :)

niedziela, 29 września 2013

Ewolucja moich makijaży i wyglądu 2011-2013 :)

Ciężko mi się wrzucało te wszystkie zdjęcia, za niektóre mi po prostu wstyd, z niektórych pękam ze śmiechu :)
Taki post chciałam zrobić od dawna, by pokazać Wam, co się zmieniło przez te prawie 3 lata,
jak się zmieniła jakość moich makijaży i jakie metamorfozy przeszłam ;)

Patrząc na zdjęcia moich pierwszych makijaży stwierdziłam, że te obecne wychodzą mi lepiej :)
Przygodę z makijażem zaczynałam z filmikami na yt oraz ze stroną wizaz.pl gdzie na forum "Moje Makijaże" umieszczałyśmy swoje prace i dawałyśmy sobie rady co należy udoskonalić.
Wszystkim dziewczynom jestem niezmiernie wdzięczna za wszystkie wskazówki, bo oprócz filmików, to one pomogły mi poprawić makijażowe błędy.

Nie przedłużając - zaczynam od początku roku 2011 i oto pierwszy makijaż, który "pokazałam światu" :)

Cienie blade, zero konturowania twarzy, brak kresek, "bajo-bongo w oczach" - czyli debiut sierotki ;)

Kolejne makijaże przedstawiają krzywe kreski, "pajęcze" rzęsy, prześwity na powiekach, tandetne kolory pomadek, BRWI to w ogóle jakieś fiku-miku...(jedna tu, druga tam) :) Cienie gdzieś poza brwiami. Na niektórych zdjęciach wyglądam jak sierota po postu...



Oczywiście też zdarzały się makijaże bardziej dopracowane :)
Jedno oko na Maroko... :D no jaki zez :D nie wierzę! :D

A moje włosy to już w ogóle :D Tu wyglądam jak pieczarka :D

Rok 2012
Bywało lepiej, ale nieraz też przesadziłam :) Jakieś różowe, wypacykowane makijaże, krzywo przyklejone rzęsy, mina przerażonej dziewczynki, a kreski.....bez komentarza :)
Przerobiłam chyba wszystkie błędy w makijażu :)

 Mój pierwszy artystyczny :D

No i seria tych "lepsiejszych"


Rok 2013
No i tu na szczęście już jest całkiem lepiej :)
Makijaż wykonywałam z modelowaniem twarzy, cienie były lepiej rozcierane, poprawiłam wygląd kresek.




 Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie połączyła jakiś gryzących się ze sobą kolorów - wiecie, czasem ponosi fantazja :)


 Między innymi do poprawy makijaży przyczyniły się też coraz to lepsze kosmetyki, każdy kto zaczyna - wie jak to jest.
Na początku miałam jeden, zwykły pędzelek z drogerii, a teraz cały zestaw a i tak wymieniam pojedynczo na jeszcze lepsze pędzle.
Kiedyś kilka zwykłych cieni - teraz kufer się nie domyka.

 Stałam się pewniejsza siebie, kocham to co robię i staram się za każdym razem dochodzić do granic swoich możliwości.
Jak widać od roku 2011 trochę się zmieniło. Bywają też gorsze dni, kiedy makijaż po prostu mi nie wychodzi,  ale jestem tylko człowiekiem-samoukiem. Nie mam zamiaru "spoczywać na laurach", bo do perfekcji jeszcze mi brakuje, dlatego
 przez kolejne lata będę szlifować swoje umiejętności :)